Grzegorz Frąckiewicz

   

42 lata. Miłośnik kobiet. Oczywiście kawaler, bo za szczyt grzeczności poczytuje sobie nie odmawianie żadnej przedstawicielce płci pięknej.
Urodzony w Sędziejowicach, mieszka na zmianę w Widawie i Łodzi.
Muchą interesował się już w latach osiemdziesiątych, by dwadzieścia lat temu oddać się metodzie bez reszty.
Muchy z pasją kręci od lat kilkunastu, okresowo nawet zawodowo.

Inne materiały autora:


muchy trociowe Edmunda Antropika


Polakowski – broń na uciekiniera


Chruszczewski - mokra forever


Pieślak - czarne, ale nie do końca...


Kocielski - na kardynała