Olo Sawa

   

Zapiekły pasjonat, człowiek orkiestra.

Najpierw, a w zasadzie od dawien dawna - hodowca. A więc owczarki (różnych ras), też węże dusiciele, oczywiście konie wierzchowe a ostatnio egzotyczne bydło rogate. Zawodowo dziennikarz i wydawca znaczących tytułów, od lat trzech łączy miłe z pożytecznym, czyli dystrybuuje filmy. Nie dla reklamy przytaczamy nazwę firmy – Mayfly (www.mayfly.pl), a jakże!

Ryby łowi od dziecka, na muchę od blisko lat dziesięciu. Jak w innych kwestiach typ nieopanowany. Globtroter tutejszy i ogólno światowy, zapalony krętacz ujawniający wiele zdolności i pomyślunku.

Bóg tylko wie co mu wpadnie jeszcze do głowy.


Inne materiały autora:


Łaniewicz - streamerowo


Whillock - po prostu szaleństwo!


Chruszczewski - na mokro


Pieślak - czarne, ale nie do końca...


Frąckiewicz - zamiast muddlera