Z muchą na dłoni

Autor: Artur Wysocki | Dodany: 2002-09-15

wyślij znajomemu   wydrukuj stronę

  1  2  następna   




Muszkarstwo to metoda, której trudno nauczyć się samemu. Większość z nas miała swoich nauczycieli, przewodników, mistrzów, którzy wprowadzali nas w muszkarskie arkana. Dzięki nim możemy dziś zgłębiać tajniki tej najpiękniejszej wędkarskiej dziedziny. Ten zaciągnięty kiedyś dług wypada z czasem regulować. Starajmy się o tym pamiętać, kiedy spotykamy nad wodą młodych ludzi. Nasza życzliwość, rada to rzeczy, na które czekają z wypiekami.

Przekonaliśmy się o tym w Słupsku, kiedy postanowiliśmy pokazać naszą pasję najmłodszym.
Są regiony w Polsce gdzie muszkarz brodzący w rzece budzi zdziwienie, gdzie tradycyjną metodą połowu pstrągów i lipieni jest spławikówka, a przynętą ser, ikra, robak, dzikun i licho wie, co jeszcze. Walczenie z takimi tradycjami, w sposób siłowy nie przynosi właściwie żadnych efektów. Jedyna metoda to zmiana złych tradycji poprzez wprowadzanie nowych np. promocje wędkarstwa muchowego.

Nie wiem na czym polega fenomen tej metody, ale jest faktem, że muszkarstwo zobowiązuje. Znam mnóstwo przypadków, gdy zatwardziały spławikowiec biorąc do ręki muchówkę przechodził metamorfozę stając się przykładnym, etycznym muszkarzem. Jest jednak jeden warunek, wędkarz musi być zintegrowany ze środowiskiem muszkarskim i czuć jego presje pod względem etycznej poprawności.












Wychodząc naprzeciw takiej filozofii Słupski Klub Muchowy "Trzy Rzeki" organizował w ciągu ostatnich lat szereg działań mających na celu promocje popularyzację muszkarstwa w regionie. W zeszłym roku zorganizowaliśmy kurs wykonywania sztucznych much. Kurs został poprzedzony szeroką akcją reklamową w regionalnej prasie i wędkarskich sklepach. Jakie było zdziwienie organizatorów i kursantów, gdy na pierwszym spotkaniu zjawiła się telewizja regionalna. Okazało się, że ogłoszenie w prasie "Kurs wykonywania sztucznych much" zaintrygowało redaktorów telewizji na tyle, że postanowili zrobić o nim program. Dzięki niemu mieszkańcy woj. Pomorskiego zobaczyli w swoich telewizorach jak powstają imitacje wodnych stworzeń z piór, włosia, wełen itp.

  1  2  następna   


Wysocki – na zimowego potoka


Whillock - po prostu szaleństwo!


Chruszczewski - mokra forever


Sikora – małe i mniejsze suche


Łaniewicz - streamerowo