Nimfa Sudecka...

Autor: Darek Jałowiecki | Dodany: 2003-06-25

wyślij znajomemu   wydrukuj stronę

poprzednia  1  2    






Nić wiodąca – musi być jasna, aby pokryć ołów i nie tłumić swym odcieniem koloru podkładu.

Podkład – średniej grubości nić jedwabna, wiskozowa, wełniana lub inna wybranego koloru, zależnie od indywidualnych upodobań. Najczęściej stosowane to pomarańcz, zieleń, róż, czerwień, we wszystkich możliwych odcieniach.

Skórka – najlepsza z tchórzofretki, choć pomysłowość ludzka nie zna granic.
Warunek, który musi być spełniony – mucha po namoczeniu ma być przeźroczysta lub na taka wyglądać (można to osiągnąć na różne sposoby np.: farbując lub podmalowując wyprawioną skórę).
Osobiście wolę skórę nie wyprawioną, którą po wyschnięciu szlifuję od „wewnętrznej” strony, aż do uzyskania efektu przezroczystości. Skórka nabiera wtedy cech twardego pergaminu pokrytego z jednej strony delikatnym meszkiem włosków. Wyszlifowany półprodukt należy pociąć na długie, cienkie paski. Nawija się je na podkład i tak powstaje ciało nimfy.
Sucha Nimfa Sudecka jest kremowa lub biała. Zmienia kolor dopiero po namoczeniu.
Namoczyć nimfę można w zwykłej wodzie (odpowiednio wcześniej przed rozpoczęciem łowienia), lecz znawcy stosują również oleje - często o intensywnym zapachu. Zaolejenie nimfy „utrwala” jej prawdziwy kolor (przynajmniej do momentu, kiedy woda wypłucze z niej olej). Ważne: po zakończonym połowie muchy należy koniecznie wysuszyć. Inaczej spleśnieją, sczernieją, będą brzydko pachnieć, słowem nie będą nadawać się do łowienia!!!.










































Zasadniczym problemem przy wykonywaniu nimf stała się dostępność materiału - skórki tchórzofretki. Jeszcze w latach 80-tych XX-wieku, na terenie Sudetów ferm zajmujących się hodowlą tych popularnych zwierząt futerkowych było wiele. Z przyczyn ekonomicznych gospodarstwa już nie istnieją. Wędkarze muszą jakoś sobie radzić – często eksperymentując z różnymi...Hm!... materiałami: króliki, świnki morskie, wiewiórki, norki, nutrie, kuny i inne stworzenia futerkowe stały się przedmiotem zainteresowania oraz dogłębnych studiów i to bynajmniej nie kuśnierzy...

Muszę się przyznać, że mam wiele etycznych wątpliwości związanych z mordowaniem zwierzątek, w celu zaspokojenia tak mało elementarnych potrzeb. Uspokajam, więc sumienie wykorzystując skórki tchórzy (pospolitych w naszym kraju zwierząt futerkowych), które znajduję czasami martwe przy drogach. Skórka z jednego znalezionego zwierzęcia wystarcza na długo, a dodatkową premią jest wspaniały ogon z włosiem nadającym się do przeróżnych nimfowo-streamerowych kombinacji.


Notka za Encyklopedią Powszechną PWN edycja 1998

Tchórz – (Mustela putorius) Ssak drapieżny z rodziny łasicowatych długości ok. 45 cm, ogona 17 cm, zamieszkujący nadrzeczne, zalesione okolice Europy i Zachodniej Azji.
Fretka - zwierze futerkowe. Udomowiona, albinotyczna forma tchórza.

poprzednia  1  2    


Warda - na małą rzekę


Łaniewicz - streamerowo


Frąckiewicz - speyomania


Wysocki – na zimowego potoka


Kocielski - na kardynała