Nimfa Sudecka...

Autor: Darek Jałowiecki | Dodany: 2003-06-25

wyślij znajomemu   wydrukuj stronę

  1  2  następna   




„Skóra”, „Skórzak”, „Tchórz”, „Tchórzofretka”, „Sudecka”, „Nimfa Sudecka” – próżno nazw tych szukać w muchowych katalogach. Są to jednak określenia tej samej muchy, dodać należy – polskiej muchy, która najbardziej popularna jest w południowo-zachodniej Polsce.











































Wędkarze z Kotliny Kłodzkiej, Wałbrzycha, czy Legnicy łowią nią niezwykle często i z sukcesami. Jej konstrukcja determinuje sposób wędkowania, dlatego w 99 przypadkach na 100 wykorzystują ją w metodzie krótkiej nimfy.

Nimfy te są krępe, mocno dociążone ołowiem, a dodatkowo wszystkie materiały, z których zazwyczaj się je wykonuje fantastycznie namakają, dzięki czemu „skórzak” doskonale wchodzi w wodę i bardzo szybko osiąga przydenną strefę. Ryby pobierają ją chętnie. Wystarczy tylko dobrać odpowiedni kolor, co dla średnio doświadczonego muszkarza nie stanowi żadnego problemu. Jest to niezwykle skuteczna, choć wcale nie uniwersalna przynęta. Przyzwyczajenie, czy też ślepa wiara w skuteczność, są tak wielkie, że widywałem pudełka wędkarzy jadących na zawody zawierające tylko ten typ muchy. Czasami było ich kilkadziesiąt, czasami tylko kilkanaście, ale przynajmniej w dwóch rozmiarach i jednym, pomarańczowym kolorze.

Kto i kiedy ją wymyślił tego nie wiem i pewnie nie dowiem się tego nigdy... Już w latach 80-tych, kiedy na serio rozpoczynałem swą przygodę z muchówką z wypiekami na twarzy słuchałem opowieści bardziej obytych kolegów o muchach, które same łowią. Posługiwali się nimi wędkarze z Bystrzycy Kłodzkiej. Podpatrywałem ich z ciekawością, by przekonać się, że opowieści te wcale nie były przesadzone. Wiele w Białej Lądeckiej upłynęło wody zanim udało mi się wyżebrać kilka nimfek. Pamiętam podziw, z jakim patrzyłem na pierwsze zdobyte egzemplarze. Nie potrafiłem zrozumieć mechanizmu, który sprawia, że mało efektowny obwarzanek na haczyku zmieniał się w wodzie w fascynującą, półprzezroczystą przynętę, w cudownie intensywnym kolorze. Istny żywy robal! Dzisiaj nimfy ze skóry można kupić we wszystkich kłodzkich i bystrzyckich wędkarskich sklepach. A ja nauczyłem się wiązać tego typu muchy.

Konstrukcja Nimfy Sudeckiej

Mucha składa się z czterech elementów: ołowiu, nici wiodącej (osnowy), podkładu oraz skórki, z której wykonane jest pokrycie nimfy.

Ołów – zazwyczaj jest go dużo. Można stosować drut ołowiany o różnych grubościach, dostosowanych rzecz jasna do wielkości haczyka. Jednak płaska taśma ołowiana pozwala lepiej wymodelować kształt. Dzięki temu mucha jest ciężka i znakomicie spełnia funkcję „ciężarka” w metodzie krótkiej nimfy.
  1  2  następna   


Banachowski - muchy szczupakowe


Frąckiewicz - duże mokre


Pieślak - czarne, ale nie do końca...


Kocielski - na kardynała


Chruszczewski - mokra forever