Leksykon narzędzi do wykonywania much cz. I

Autor: Jarosław Zych | Dodany: 2004-02-18

wyślij znajomemu   wydrukuj stronę

  1  2  następna   




Imadło, szczypce, nożyczki i jakiś szpikulec wielu wędkarzom całkowicie wystarcza do zapełnienia pudełka łownymi muszkami na cały sezon. Kiedy jednak ktoś zapragnie poważnie zająć się wykonywaniem much i samo wiązanie zafascynuje go równie mocno jak łowienie, wtedy jego warsztat musi ulec zmianom. Ponieważ na temat narzędzi muchowych w polskiej literaturze wędkarskiej niewiele napisano, dlatego poniższe rozważania mogą rozwiać pewne wątpliwości.

Opisywane akcesoria nie są ani pełną, ani ostateczną listą narzędzi muchowych. Każdy zawodowy flytiers ma swoje patenty, swoje triki, które gdzieś podpatrzył, wymyślił czy udoskonalił. Z całą pewnością brakuje w tym spisie wielu trikowych przyrządów do full dressów. Często są one ukrywanym sekretem mistrzów, czy tajemnicą niewielkiego grona wtajemniczonych. Prawdopodobnie flytiersi specjalizujący się w morskich muchach mogą mieć też swoje patenty, które wynikają z zupełnie odmiennej specyfiki połowów np. na Karaibach. Z drugiej strony zapewniam, iż prezentowany zestaw pozwoli na wykonanie ogromnej gamy much, od najprostszych po bardzo skomplikowane full dressy, a także pełną paletę przynęt egzotycznych i pełnomorskich. Z pewnością niewiele jest much użytkowych, które z poniższym zestawieniem mogłyby kogoś zaskoczyć.

Lista jest wynikiem wielu lat doświadczeń w wiązaniu much, poszukiwań, przemyśleń, podglądania patentów książkowych, dyskusji z kolegami wędkarzami, podpatrywań mistrzów i porad, za które wielu osobom, a w szczególności Adamowi Sikorze, pozostaję wdzięczny. Jedno jest pewne: wraz z rozwojem technik muchowych, do poniższych zapisków, wcześniej czy później, potrzebny będzie suplement. W żadnym wypadku nie jest to poradnik wykonania muszek, a jedynie leksykon narzędzi i to leksykon bardzo subiektywny.

Wszystkie akcesoria podzieliłem na dwie grupy: podstawowe oraz ułatwiająco - upiększające. Kolejność w pewnym stopniu sugeruje przydatność danego przyboru. Nazwy narzędzi podałem w języku polskim - stąd wiele neologizmów. Dodatkowo wpisałem nazwy angielskie przy produktach, które są usystematyzowane w anglojęzycznej literaturze flytierskiej.
Najważniejszymi narzędziami, bez których nie wyobrażam sobie wykonywania much są... O tym nieco przewrotnie napiszę na końcu.

I - NARZĘDZIA PODSTAWOWE

Imadła (ang. Vises)
Imadło muchowe służy do uchwycenia i trzymania elementu, na którym wiążemy muchę, lub jakiś jej fragment. Celowo nie napisałem, że imadłem łapiemy haczyk, choć w większości wypadków byłaby to prawda. Trzeba jednak pamiętać, iż imadło służy również do wykonywania much tubowych, pomaga wiązać tułowie jak i niektóre plecionki na igle, czy stalowej strunie, wreszcie pozwala chwytać „szkielet”, np. do nimf przeobrażających się lub typu wiggle.

























Obecnie na rynku funkcjonuje kilka rodzajów imadeł, o różnym mechanizmie działania. Najprostsze i najtańsze modele to zwykłe pręty, z wyciętą szczeliną na wsadzenie haczyka. W poprzek szczeliny nawiercony jest otwór (nagwintowany po jednej jej stronie). Za pomocą śruby motylkowej ściska się rozcięty pręt, a w nim haczyk. Często kolumna imadła i jego szczęki to ten sam pręt, wygięty w kształt litery L.

























Innym prostym modelem jest imadło, którego szczęki zaciskają się na podobnej zasadzie, jak wiertarkowy uchwyt. Stanowczo jednak odradzam kupno imadła „wiertarkowego”. Końcówki szczęk są w nim bardzo wąziutkie, wręcz rachityczne, zaś futro zaciskowe to gruby „kulfon”, o który zawadza ogonek wiązanej muszki. Także mocowanie haczyka w nim jest niewygodne.

























Bardzo rozpowszechnionym rodzajem imadeł są tak zwane imadła krzywkowe (z tylną krzywką). Tutaj mechanizm jest następujący: wewnątrz stalowej rurki znajduje się pręt, rozszerzający się z przodu przed rurką - w nazwijmy to „główkę imadła”. W niej nacięte są szczęki. Z tyłu pręt jest połączony trzpieniem z dźwignią (krzywką). Gdy naciskamy krzywkę - ta „wciąga” pręt i główkę imadła do rurki, powodując zaciśnięcie się szczęk. Przy krzywce znajdują się dwie nakrętki. Ta bliższa krzywki służy do regulacji siły ścisku i dopasowaniu jej do wielkości haczyka, ta przy rurce stabilizuje tę pierwszą. Rzadziej stosowanym rozwiązaniem jest konstrukcja z nakrętką przy szczękach. W niektórych imadłach tego typu, krzywka wypycha szczęki do przodu. Te - zaciskają się przez odpowiednio wyprofilowaną nakrętkę. Osobiście nie polecam, nawet ekskluzywnych imadeł z takim patentem. Są one obarczone podobnymi wadami, jak opisywane wcześniej modele wiertarkowe.

























Niekiedy, zamiast krzywki stosuje się mechanizm gwintowy. Pręt z tyłu ma nacięty gwint. Nakręcanie na niego dużej, wyprofilowanej nakrętki powoduje zaciśnięcie szczęk. Paradoksalnie zarówno takie rozwiązanie gwintowe, jak i opisywane na początku artykułu ściskowe i wiertarkowe, występuje niekiedy w ekskluzywnych imadłach, wartych nawet 1000 USD.


























  1  2  następna   


Rzuć okiem na pupę!


Mokot - big fly & big game


Reguła - na klenia


Żaby bez zaklęć


Białoń - kiełże!