Leksykon narzędzi do wykonywania much cz. V

Autor: Jarosław Zych | Dodany: 2004-08-04

wyślij znajomemu   wydrukuj stronę





Twister do dubbingów (Dubbing Tool/Dubbing Twister/Dubbing Whirler, Turbo Spinning...)

Jeśli chcemy, aby tułów wykonany z dubbingu był odpowiednio puszysty, musimy posłużyć się twisterem. Materiał ukręcony z jego pomocą, jest przy tym bardzo wytrzymały, dlatego możemy nim wzmacniać promienie do nawijania tułowia (lub skręcać z nimi wełenki). Są też dubbingi, które bez jego użycia zupełnie tracą swoja atrakcyjność. Np. mieszanki z sierścią sarny lub z twardymi syntetykami - jak pocięty Krystal Flash, wymuszają wręcz użycie twistera. Ponadto, sierść jeleniowatych skręcona nim, może posłużyć do budowy główek muddlerów.

Narzędzie to pozwala skręcić nitki wraz z materiałem dubbingu, nie ubijając go przy tym. Działa następująco: na nici, przywiązanej do trzonka haczyka (może być to nić wiodąca), pokrytej woskiem, szelakiem lub klejem, kładziemy przygotowaną porcję wełenki. Zahaczamy nić o uchwyt twistera lub jego ramiona – zależnie od budowy przyrządu. Na górę ułożonej już wełenki dajemy drugą nitkę (lub dalszą część pierwszej nici) i mocujemy ją do trzonka haczyka. Zakręcamy twisterem - nitki zaplatają się, tworząc dubbing gotowy do nawinięcia tułowia. Oczywiście, możemy zaplatać zamiast nici - także druty (tzw. brush dubbing).




































Zależnie od modelu, kręcimy całym narzędziem lub tylko ułożyskowaną głowicą. Niektóre twistery, podczas skręcania zwisają pod własnym ciężarem na zaplatanych niciach, inne skręcamy trzymając cały czas w palcach. Możemy skręcać także pojedynczą nić z materiałem dubbingu, zwłaszcza delikatnego - typu krecik. Choć osobiście uważam, że przy pojedynczej nitce, wygodniej jest skręcać mieszankę na nici wiodącej naprężonej bobinką.

Poza tradycyjnym skręcaniem mieszanek na tułowie, twister możemy wykorzystać do wzmacniania miękkich piór jeżynki, poprzez wkręcanie ich w nici (przy skręceniu kilku piór, kolejno - jedno pod drugim, uzyskamy bardzo długą jeżynkę).

Najprostszy twister to haczyk z drutu umocowany w obsadce. Bardziej wyrafinowane posiadają sprężyste ramiona a także, wspominaną, ułożyskowana głowicę. Mimo że nie są tanie, to warto kupić taki model, bo doskonale się sprawdza. Zwłaszcza przy delikatniejszych dubbingach. Daje on całkowitą kontrolę nad skręcanym materiałem, a przy tym jest szybki. Z kolei proste odmiany, z pojedynczym haczykiem dobrze sobie radzą przy skręcaniu sztywniejszych drutów. Najbardziej rozbudowane twistery posiadają wymienne końcówki - do różnych materiałów. Umożliwiają też skręcenie kilku nici na raz, co pozwala uzyskiwać wielokolorowe, przeplatane dubbingi.

Generalnie, im sztywniejsza mieszanka i grubsze nici, tym ramiona twistera powinny być masywniejsze.

Ciekawostką jest model stacjonarny. Wygląda on jak ... mała tokarka. Z jednej strony ma obrotowe futro, z drugiej, zamiast konika, druciany uchwyt. Pomiędzy znajduje się ława – drewniana rynienka. W niej biegną zaplatane nici, w niej też układamy wełenkę. Sposób pracy jest praktycznie taki sam, jak standardowym twisterem. Jeśli robimy dużo dubbingów na zapas, zwłaszcza z CDC, to warto zaopatrzyć się w takie urządzenie. Jest ono polecane szczególnie do bardzo delikatnych mieszanek. Ładnie, choć pracochłonnie, zaplata się nim również materiał na pojedynczej nici.

Finisher

Jest to narzędzie pozwalające zakańczać węzłem nić wiodącą na haku. Wbrew nazwie nie służy on tylko do zakańczania muszki. Świetnie się również sprawdza np. przy segmentowaniu tułowia i zawsze, kiedy musimy zabezpieczyć nić wiodącą przed zsuwaniem się z haczyka.

Jak on działa - doprawdy nie podejmuje się opisu. Trzeba to raz zobaczyć, dwa razy powtórzyć i już będziemy umieli. Proces wiązania wygląda niezwykle skomplikowanie i efektownie zarazem. Opis tego procesu byłby całkowicie zagmatwany, jednak w rzeczywistości posługiwanie się finisherem jest proste. Powiem tylko tyle: finisher pozwala robić na trzonku haczyka coś w rodzaju samozaciskającej się omotki.
































Nie powinna nas zwieść ogromna ilość kształtów finishera. Ramiona bywają pozaginane pod różnym katem, niekiedy wykonane są z jednego kawałka drutu, ze sprężyną spiralną giętą w dół, w górę lub zupełnie bez niej. Pamiętajmy: to zawsze jest ten sam finisher i kształt nie zmienia jego działania oraz zasadniczego sposobu posługiwania się nim. Nie musimy, zatem kupować wszystkich dostępnych finisherów. Warto mieć jednak mały (do znakomitej większości prac) i duży o ramionach ok. 10 cm – 15 cm . Taki kolos jest bardzo pomocny, gdy wiążemy nić przy kolanku haczyka, a robimy np. rybkę mylarową 1/0 2X long shank.

Wygodny finisher nie powinien posiadać zbyt długiej rękojeści, a jego końcówki (ostrza) muszą być idealnie wygładzone, by nie zahaczać i nie strzępić nici. Pojawiają się czasem finishery z obrotowym trzonkiem. Nie lubią takiego rozwiązania, wolę tradycyjne oprawki. Zapewniają one większą kontrolę nad wykonywanym węzłem. Przynajmniej w moim odczuciu.

Niewydarzoną alternatywą finishera są rurki do półwęzłów (half hitcher), które, jak nazwa wskazuje, pomagają zaciskać, a w zasadzie zsuwać pętelki nici wiodącej na główkę muchy. Ich zaletą jest niezwykła prostota konstrukcji i użytkowania oraz praktycznie niezniszczalność. Ponieważ przez wiele lat nie znalazłem dla nich zastosowania, dlatego uważam je za rzecz zbędną (właściwie znalazłem dla nich zupełnie inne zastosowania, ale o tym później).

Czy można je komuś polecić ? Chyba tylko osobie, która za nic w świecie nie potrafi nauczyć się wiązania finisherem lub minimaliście na daleką wyprawę wędkarską. Krytyczne zdanie o rurkach wynika z tego, że są one znacznie mniej precyzyjne od finishera, mniej uniwersalne i wiążą znacznie słabsze węzły. Z góry uprzedzam, że nie opłaca się samodzielnie wykonywać rurek do półwęzłów. Po pierwsze trzeba by wykonać ich kilka - do różnej wielkości haczyków, po drugie za parę zł można kupić gotowe rurki.
Inne materiały autora:


Polskie majówki cz. 1


Reguła - supersuszki


Mokot - big fly & big game


Frąckiewicz - speyomania


Frąckiewicz - duże mokre