Leksykon narzędzi do wykonywania much cz. VIII

Autor: Jarosław Zych | Dodany: 2004-10-27

wyślij znajomemu   wydrukuj stronę





Rurki do trzymania lotek


















































Rurki różnej średnicy, plastikowe lub metalowe. Wtykamy w nie dutki sparowanych piór, z których wykonywać będziemy skrzydełka. Ułożenie parami piór w rurkach wydatnie podnosi wygodę pracy. Do małych piór, np. lotek kuropatwy nieźle sprawdzają się ... rurki do półwęzłów.


Śmietniczka zwana przez złotników fartuchem (Trash Bag)















































Jest to worek rozpięty na stelażu, zawieszony na krawędzi stołu – pod imadłem. Do takiego fartucha wpadają wszelkie ścinki i śmieci, ale także drobiazgi, których wcale nie chcemy wyrzucać, a które przez przypadek zleciały ze stołu. W takim worku łatwiej znaleźć zgubiony haczyk czy też wymasowane pasmo mallardu, niż gdyby spadło na podłogę. Śmietniczka powinna być dosyć szeroka, lecz niezbyt obszerna, by nie opierała się o kolana flytiera.
Podobne śmietniczki używane są tradycyjnie przez jubilerów i to od nich przejęli pomysł flytiersi.

Suszarka do much (Fly Stages/Fly Drier)






























Spotykane są dwa rodzaje suszarek:
- zwykły pasek magnesu, lub plansza magnesowa, do której przytwierdzamy poszelakowane muszki, by wyschły (rzadziej spotykana jest gąbka do wpinania much)
- suszarka obrotowa. Z reguły jest to piankowy walec, obracany wolno silniczkiem. W piankę wbija się muszki, a ruch obrotowy powoduje, że szelak, bądź lakier schnie bardzo równomiernie, bez zacieków i obwisłych kropelek.
Można oczywiście na zwykłych magnesowych suszarkach, co jakiś czas, samemu obracać muszki i efekt będzie podobny. Suszarka jest bardzo przydatnym gadżetem, trudno mi sobie wyobrazić, że kiedyś kręciłem muchy bez niej. Na koniec rada: suche muchy jeżynkowe najlepiej schną rzucone luźno, w jakimś otwartym pudełku.


Przewijarka elektryczna









































Rzecz niezwykle użyteczna i pożądana u każdego wiązacza. Służy ona do przewijania nici wiodącej, ze szpulek kupionych w sklepie, na szpulki pasujące do naszej bobinki. Przy intensywnym kręceniu much przewijarka jest wręcz nieodzowna. Wygodnie jest, gdy przewijarka oprócz szybkiego przewijania (bezpośrednio ze szpulki na szpulkę) pozwala na powolne zwijanie nici na bobince. Wystarczy by przewijarka miała zamocowaną gumową obracającą się rolkę, do której przykładamy szpulkę zamocowaną w bobince. Możemy dzięki temu zwijać np. krótkie odcinki dwużyłowej nici wiodącej, którą rozpletliśmy na poszczególne żyły.
Przewijarkę najlepiej wykonać samemu choćby z silniczka do suszarki. Niestety, w handlu raczej nie spotyka się tych przydatnych urządzeń.


Tamborek hafciarski






















To bardzo ważny, choć niedoceniany przyrząd. Na tamborku naciągamy pończochę, bądź folie nylonową. Folia stanowi jedynie podkład do malowania piór. Kładziemy, np. pokrywowe pióro kuropatwy, na napiętej foliowej membranie i pokrywamy lakierem. Kiedy całość wyschnie, bez trudu odklejamy pióro od folii. Teraz możemy z niego wyciąć, dla przykładu - pochewkę do widelnicy. Folia zapewnia nam dużą kontrolę nad ułożeniem malowanego pióra oraz to, że pióro podczas schnięcia nie skręci się. Trzeba tylko dobrać odpowiednio grubą folię. Z pończochą postępujemy podobnie, tyle, że wycinając, np. skrzydełka chruścika z lakierowanej sterówki indyka, wycinamy je razem z przyklejoną pończochą. Z drugiej strony sama polakierowana pończocha może stanowić materiał do budowy pochewek lub skrzydełek


Magnes (Magnetized ... [najczęściej] Bodkin)
Bywa bardzo pomocny przy szukaniu zagubionego haczyka w śmietniczce, a także przy wyciąganiu haczyka z głębokiego pudełka. Często sprzedawane są magnesy umieszczone na jakimś innym narzędziu, np. na trzonku szpikulca.


Podwójne szpikulce, kroczki
Są dwa rodzaje podwójnych szpikulców - jeden służy do oddzielania pasemek, drugi do szelakowania, klejenia itd.
Pierwszy rodzaj przypomina cyrkiel z gwintowym nastawem rozwartości ramion. Ustalając stałą wartość rozchylenia, możemy z lotki czy sterówki wydzielać pasma promieni na skrzydełka, o dokładnie takiej samej szerokości. Jeśli ktoś ma wprawę, to bez problemu wydzieli identyczne pasma - „na oko” pojedynczym szpikulcem.
Podwójny szpikulec do szelakowania ma inną budowę. Jedno z ostrzy jest ruchome i przesuwa się równolegle wzdłuż drugiego, kryjąc się w trzonku. W szelaku (kleju) zamaczamy jedno z ostrzy (drugie jest schowane w trzonku). Teraz wysuwamy to drugie (to schowane). Gdy przykładamy zamoczony w szelaku szpic, drugi (ten suchy) automatycznie odchyla nam jeżynkę czy promienie, zabezpieczając je przed zabrudzeniem.
Inne materiały autora:


Reguła - na klenia


Reguła - supersuszki


Chruszczewski - mokra forever


Frąckiewicz - majówkowe haute couture


Warda - na małą rzekę