Syntetyczne dodatki do dubbingów

Autor: Grzegorz Łoszewski | Dodany: 2002-10-14

wyślij znajomemu   wydrukuj stronę

  1  2  następna   




Syntetyki w warsztacie muszkarzy pojawiły się w latach 70tych. Imitowanie wypływających jętek i chruścików, którymi wówczas zaczęto się interesować wymagało zastosowania odpowiednich materiałów. Miały one zapewnić imitacjom dwie najważniejsze cechy wylotów - przezroczystość i połyskliwość. Ponieważ żadne naturalne sierści nie posiadały tych właściwości (poza limitowanymi w dostępie foką i niedźwiedziem polarnym) zaczęto szukać nowych rozwiązań. Było to frapujące zajęcie, bo lata 70 to również czas przełomu w technologii i produkcji sztucznych przędz. Dziś, po ponad dekadzie ilość tworzyw używanych w budowie sztucznych much, w tym dubbingów jest ogromna i można mówić tu o prawdziwej rewolucji.

Za przedstawionymi poniżej materiałami stoi nie tylko legenda. Najważniejsze są ich walory użytkowe, w tym zdolność do tworzenia mieszanek z naturalnymi sierściami. Uszlachetnianie naturalnych wełen (zdecydowana większość obecnych na rynku dubbingów to właśnie takie mieszanki) ma bowiem głęboki sens. Po pierwsze półprzezroczystość, różne odblaskowe efekty to atrybuty wszelkich wodnych bezkręgowców. Po drugie przy niewielkiej inwestycji w bazowe produkty dostajemy możliwość nieograniczonego eksperymentowania. Tworzenie mixów w własnym zakresie pozwala nie tylko zaoszczędzić pieniądze, ale co ważniejsze odkryć własne, najskuteczniejsze melanże.

Jak rozpoznać dobry, syntetyczny dubbing?
Oprócz wielu markowych produktów istnieje cała gama kopii, podróbek itd. Niestety walory mniej znanych produktów rozpoznajemy w trakcie ich użytkowania. Warto jednak pamiętać o kilku istotnych cechach dobrego, dubbingowego syntetyku. Są to;

  • brak zdolności filcowania
  • łatwość wiązania się z materiałami naturalnymi ("sfalowanie" włókien).
  • materiały te powinny posiadać walory optyczne, czyli wspomniane przezroczystość i połyskliwość (odbijanie i załamywania światła). Obie te cechy wynikają z budowy włókna, dokładnie jego pzrekroju, tekstury przędzy, różnej grubości włókien i w końcu sposobów barwienia (barwienie przezroczyste, półprzezroczyste, kryjące, używanie dodatków, które "lustrzą" powierzchnię).
  • powinny stosunkowo łatwo tonąć (cechy tej nie posiada na przykład większość włókien polipropylenowych)


Za nim zaczniemy mieszać
Ponieważ specyficzne walory nowego mixu są wypadkową unikalnej proporcji warto podczas każdego mieszkania składników starać się pamiętać o ilości używanych materiałów.
Włókna do mieszkanek z naturalnymi sierściami powinny być raczej skręcone, pofalowane, gdyż przy różnicy ładunków łatwiej "wiążą" się z sierściami.
Z problemem prostych włókien można sobie nieraz poradzić stosując delikatną, termiczną obróbkę przędzy. W temperaturze 60-80 stopni C włókna ulegają przeważnie wzdłużnej deformacji. Radzę jednak uważać, rzadko udaje się tak uszlachetnić dużą cześć materiału, a jego większość ulega z reguły zniszczeniu.

Tworzenie efektów

  • Najprostszym zabiegiem jest mieszanie włókien w jednakowych tonacjach. Oczywiście syntetyk jest tu dodatkiem, który poprawia transparentność naturalnej sierści. Najpopularniejsze tego typu mixy używamy do budowy imitacji kiełży, ośliczek. Oczywiście można tak uszlachetniać wszelkie dubbingi, włącznie ze streamerowymi (idealne to tworzenia imitacji narybku)
  • Mieszanie materiałów o różnych tonacjach to wędkarska rutyna. Nie sposób opisać wszystkich możliwych kombinacji, warto jednak pamiętać o sprawdzonych regułach;

    • niebieski osłabia się "białym", a jego "chłód" potęguje dodatek szarego lub czarnego
    • brązowy to mieszanka czerwonego i zielonego, czarny i czerwony wzmacniają go, a biały i kremowy osłabiają
    • pomarańczowy to żółty z czerwonym, jego wzmocnienie i zwiększenie połyskliwości uzyskuje się przez dodanie bieli i czerwonego.
    • szary, który jest "zimną" mieszanką bieli i czerni łatwo "ociepla" się przez dodanie beży i żółci
    • oliwka to mieszanka żółtego, zielonego i brązowego
    • czerwony kolor mieszany z żółtym i białym pozostaje "ciepły", kiedy zmieszamy go z niebieskim stanie się "zimny"
    • żółty zawsze jest "ciepły", a można go osłabić jedynie białym
    • zielony to mieszanka żółci i niebieskiego, "ociepla" się go niebieskim i szarym, "schładza" ciemnym szarym i czarnym
    • perłowe, przezroczyste i półprzezroczyste włókna zawsze rozrzedzają kolor
    • włókna transparentne z opalizującymi powłokami dają trudne do przewidzenia efekty, np. pasma perłowych mylarów prawie zawsze dodają mieszankom odcień opalizującej zieleni


  • Przez mieszkanie dubbingów naturalnych z syntetycznymi można uzyskiwać efekty specjalne.

    • efekt "iskrzenia" tworzy się przez zmieszanie dobrze kryjącego koloru z odcieniem fluo, na przykład mieszanka czarnej wełny z przędzą w tonacji chartreuse.
    • ten sam efekt, ale w mniejszej skali powstaje przez zmieszanie włókien o różnych grubościach i przezroczystościach, np. mieszkanka z foki z cieńszymi, transparentnymi syntetykami.
    • efekt świecenia powstaje przed dodanie do dubbingów luminescencyjnych przędz. Zawsze "świecą" one na zielono.

ANTRON


Pierwsze w powszechnym zastosowaniu, dziś już legendarne syntetyczne włókno. Właściwie jest to nylonowa przędza, której producentem był DuPont. Na wykorzystanie go do budowy prototypów emerging pup wpadł na początku lat 70 tych Gary LaFontaine. Poszukując odpowiedniego materiału...znalazł go w dywanie. Charakterystyczne cechy Antronu - blask, jasność i względna przezroczystość, były jednak użyteczne nie tylko dla włókienników.

Wkrótce okazało się, że nylonowa włóczka posiada jeszcze jedną, ciekawą właściwość. Antron to pierwsze trójpłaszczyznowe włókno. Taka budowa sprawiała, że wykładziny przyjmowały mniej kurzu. Dla muszkarzy odkryciem było jednak zupełnie co innego. W przeciwieństwie do innych tworzyw zanurzone pod wodą nitki trójpłaszczyznowego Antronu, pokrywają się błyszczącymi, nieco gaszącymi kolor bąbelkami powietrza. Efekt ten fantastycznie imituje cechę wynurzającego się emergera. W 73 DuPont wprowadził do produkcji trzecią generację Antronu, która rozwiązała ostatni problem - filcowanie. Dzięki temu włókna Antronu w mieszkankach z naturalnymi sierściami i są mniej podatne na zbijanie, a tym samym pozwalają budować bardziej przestrzenne konstrukcje.
Kiedy na początku lat 80 tych DuPont zaprzestał wytwarzania Antronu, znany wędkarz, a przy okazji właściciel sklepu, Jack Mickievicz zamówił ostatnią jego partię. Tak wyprodukowano 800 funtów starego materiału, który do niedawna można było kupić u Jacka w sklepie.

Od tego czasu pojawiło się wiele przędz wychwalanych jako odpowiedniki Antronu. Przyczynił się do tego sam LaFontaine, który używał w opisach much niezastrzeżonego określenia Sparkle Yarn. Wykorzystało to wielu przedsiębiorczych handlowców i na całym świecie pojawiło się wiele fałszywych Sparkle Yarnów. Dziś właściwości oryginalnego Antronu ma wiele produktów. By je rozpoznać powinniśmy zwracać uwagę na opisy producentów. Ci uczciwsi zawsze umieszczają informację, czy sprzedawany przez nich produkt posiada cechę trójpłaszczyznowości (ang.trilobal). Współczesne generacje Antronu choć są już nowocześniejszymi włóknami mają cechy oryginału i zawsze opatrzone są znakiem trade mark.

Antron jest watą złożoną z drobnych, wytrzymałych na rozciągnie włókien. Są one dość długie, więc przed mieszaniem wymagają pocięcia. Materiał najlepiej prezentuje się w nieco zróżnicowanych kolorystycznych lub tonalnych zestawieniach. Ponieważ włókna są bardzo cienkie i miękkie nadają się do mieszania z analogicznymi naturalnymi bazami (np. królik, zając, bóbr).
  1  2  następna   


Banachowski - z kozą na szczupaka


Reguła - na klenia


Rzuć okiem na pupę!


Chruszczewski - na mokro


Reguła - supersuszki