Trociowa Łeba

Autor: Andrzej Adamiak | Dodany: 2003-12-10

wyślij znajomemu   wydrukuj stronę





Łeba - to jedna z siedmiu rzek Pomorza wpadających do Morza Bałtyckiego. Jej przyujściowy odcinek przebiega przez jezioro Łebsko.
Rzeka wypływa ze źródła położonego 170m n.p.m., koło wsi Borzestowo w okolicach Chmielna, na zachód od Kartuz. Długość wynosi 117 km, powierzchnia dorzecza 1789 km kw.

Troć, aby dotrzeć na tarliska w okolicy Lęborka musi pokonać kanał łączący morze z jez. Łebsko i samo jezioro. Gdy upora się z przeszkodami, dzięki wybudowaniu nowoczesnej przepławki na tamie w Chocielewku w miarę spokojnie podąża na tarliska w okolicach Lęborka. W mieście trafia jednak na przeszkodę nie do pokonania – młyn z spiętrzającą tamą.


























Rzeka poniżej Lęborka, płynie w 90 procentach przez pola i łąki. Koryto ma głębokość od 0.5-3 m, brzegi są łatwo dostępne, co stwarza idealne warunki do połowu troci na sztuczną muchę. Sprzęt stosowany przez lęborskich muszkarzy jest zróżnicowany. Kije od 2.7-3,6 m, sznury w 6-9 klasie AFTM, od 1 do 6 stopnia tonięcia.

ODCINEK „A” Lębork - most w Chocielewku

Rzeka jest niezbyt szeroka, prąd średnio-szybki, z spowolnieniami. Koryto w kształcie rynny z żwirowatymi wypłyceniami, na których znajdują się tarliska ryb. Brzegi to w większości skarpy. Łatwo dostępne, choć miejscami zarośnięte krzakami. Rzeka meandruje przez pola i łąki. Na samym początku odcinka znajduje się lewobrzeżny dopływ, Okalica z licznymi tarliskami troci. W nurcie, na licznych zakrętach znajdują się głębokie rynny i podmycia brzegowe. Poniżej Lęborka znajduje się prawobrzeżny dopływ Kisewa. Na tym odcinku z powodzeniem możemy używać wędek około 2,7m i lżejszych, niekoniecznie szybko tonących sznurów. Lead core'y oraz super szybko tonące głowice są niepotrzebne, wręcz niewskazane.

ODCINEK „B” Most w Chocielewku - tama w Chocielewku

Jest to chyba jeden z najlepszych odcinków na rzece. Nurt wody bardzo wolny, doskonały na odpoczynek dla keltów. Oba brzegi łatwo dostępne. Szerszy od odcinka A. Odcinek rzeki raczej prosty, tylko kilka zakrętów. W górę od tamy znajduje się lewobrzeżny dopływ Pogorzelica z licznymi tarliskami troci. Jest to słynna miejscówka z lat 60-70tych. Sprzęt taki sam jak na odcinku A.
























ODCINEK „C” Tama w Chocielewku - most w Żelazkowie

Długi odcinek srebrniakowo-keltowy o zróżnicowanym nurcie, licznymi muldami i głębszymi dołami. Oba brzegi łatwo dostępne, tylko na początku mocno zarośnięte. Na początku odcinka liczne zakręty, aż do miejsca zwanego bocianim gniazdem, z wyspą po środku rzeki. Poniżej wyspy odcinek prosty o nurcie wolnym z nielicznymi zakrętami i ciągnącą się muldą po środku rzeki, aż do samego mostu w Żelazkowie. Preferowane kije dłuższe od 3m. Sznury średnio lub wolno tonące, do 3 klasy tonięcia.

ODCINEK „D” Most w Żelazkowie - most w Poraju

Najdłuższy odcinek na rzece o charakterze srebrniakowo-keltowym. Wędkowanie można rozpocząć od mostu w Żelazkowie, gdzie rzeka płynie wartkim nurtem z wieloma muldami. Następnie nurt zwalnia i pojawiają się liczne zakręty. Brzegi ogólnie dostępne, lecz w niektórych miejscach mocno zarośnięte krzakami. Do muchowania lepiej dostępny prawy brzeg. W niektórych miejscach można wejść do rzeki i brodzić. Na wysokości Niebędzina, gdzie można dojechać samochodem i podejść w górę rzeki, znajdują się zakręty łososiowe, przepiękna miejscówka zwana zakrętami ostatniej nadziei. Na zakrętach łowienie możliwe tylko rzutami rolowanymi, ze względu na duże zakrzaczenie. Istnieje możliwość brodzenia. Można także schodzić w dół od samochodów gdzie znajdują się keltowe prostki. Następny dobry dojazd znajduje się w miejscowości Gęś. Ładny odcinek z brzegiem skarpowym porośniętym nielicznymi, niewielkimi drzewkami. Inne dojazdy między Żelazkowem, a Porajem zimą trudno dostępne. Preferowane wędziska od 3m.

ODCINEK „E” Most w Poraju – ujście do jeziora Łebsko

Rzeka na tym odcinku jest szersza, z dużymi zakrętami, o brzegach miejscami porośniętych trzciną. Można łowić w górę jak i w dół od mostu w Poraju. Odcinek meliorowany 4 lata temu.















































Na który odcinek rzeki, szanowni koledzy byście się nie udali, na pewno znajdziecie wiele atrakcyjnych miejsc, w których jest szansa na spotkanie się ze wspaniałą łebską trocią, czego Wam z całego serca życzą członkowie Klubu Muchowego „Dolina Łeby”.



muchy trociowe Edmunda Antropika


Frąckiewicz - speyomania


Reguła - supersuszki


Białoń - kiełże!


Polskie majówki cz. 1