Oddychające dobre na wszystko?

Autor: Robert Pastryk | Dodany: 2002-08-14

wyślij znajomemu   wydrukuj stronę





Gdy w roku 1896 firma Uniroyal wypuściła na rynek pierwsze gumowe wodery (tak, tak! To było w XIX wieku!), nikt oczywiście nie przypuszczał, że znajdzie się coś lepszego od wodoodpornej i trwałej gumy. Musiało minąć stulecie, zanim dokonał się następny przełom.
Tym przełomem było wprowadzenie na początku lat 90-tych spodniobutów z tkanin "oddychających". Można się chyba nawet pokusić o stwierdzenie, że było to na rynku wędkarskim jedno z największych wydarzeń ostatniej dekady.
Mimo upływu czasu i coraz większej popularności tkanin oddychających, spodniobuty z gore-texu czy innych podobnych tkanin nadal są dość drogie. Warto więc zastanowić się chwilę, czy warto poważnie rozważać ich zakup.

Zacznijmy od ZA:
- "oddychalność", czyli zdolność tkaniny do odprowadzania wilgoci, potu na zewnątrz - ani neopren, ani PVC, ani tradycyjna guma nie zapewniają takiego komfortu łowienia i chodzenia. Nie jest to dużym problemem przy temperaturach powietrza poniżej 5-10 st. C gdy głównie myślimy o ciepełku. Gdy jednak w marcu lub kwietniu zacznie nieco przygrzewać w neoprenach można się zagotować... Szczególnie, jeśli głębsze brodzenie nie jest możliwe cały czas, a musimy pokonywać dłuższe odcinki brodząc do kolan, lub łowiąc z brzegu.
- Waga - spodniobuty z gumy lub neoprenu są zdecydowanie cięższe. Dla tych, co nie spróbowali, nie jest to problem, ale ostatnio byłem na rybach ze znajomym. To doświadczony wędkarz, który przez lata brodził w neoprenach. Zaprzyjaźniona hurtownia wędkarska wypożyczyła mu tańszy model oddychających "do testowania". Po pół godzinie ów znajomy stwierdził, że już chyba nigdy nie założy neoprenów. "Ciężkie, niewygodne, jakby oblepiające ciało..." To jego słowa! Nie wiedział o tym, dopóki nie spróbował.

A teraz kilka PRZECIW, choć niektóre z nich są raczej pozorne:
- podatność na uszkodzenia mechaniczne - nie da się ukryć, że częściowo to prawda. Choć niektóre firmy produkują już spodniobuty wielowarstwowe, to nadal są one mało odporne. Ostre gałęzie, drut kolczasty, tarcie to nie jest to co "oddychające" lubią najbardziej. Szczególnie tańsze wyroby, z tzw. niższej półki bardzo szybko ulegają uszkodzeniom. Widziałem model "oddychających" z wyraźnymi przetarciami od wewnątrz już po 2 wyprawach. Wada ta jest w dużym stopniu niwelowana przez bardzo dobre warunki gwarancji producenta (ale dotyczy to tylko najdroższych wyrobów). W ubiegłym roku moje spodniobuty rozdarłem na drucie kolczastym ukrytym w wysokiej trawie nad Gwdą. Natychmiast odesłałem je do producenta w USA, który błyskawicznie załatał rozdarcie i odesłał mi przesyłką kurierską. Koszt naprawy i przesyłki - ZERO. Nie zawsze jest tak dobrze, ale markowi producenci mając świadomość tej wady robią wszystko aby uprościć życie wędkarzom.
- Kiepskie właściwości termiczne - prawda, ale tylko przy naprawdę niskich temperaturach. Neopreny są wówczas nie do przebicia. Jednak nowoczesna bielizna "termiczna" wykonana w tkanin syntetycznych pozwala odpowiednio zabezpieczyć się przed chłodem. Tak więc, faktycznie, oddychające nie zatrzymują tak ciepła jak neopreny, ale w sposób przemyślany dobrana bielizna pozwala zapomnieć o zimnie. Wyjątkiem jest łowienie w zimie, gdy temperatury spadają dobrze poniżej zera. Wtedy nawet 3-milimetrowy neopren może nie wystarczyć. Można więc wówczas pomyśleć o np. 5-milimetrowych neoprenach "ekstremalnych". Warto mieć przy tym na uwadze, że najbardziej marzną nam stopy. Ważniejsze są więc wygodne, niezbyt ciasne buty i dobre, lekkie, syntetyczne skarpety niż wełniana "cebulka"! Wtedy można łowić w oddychających nawet warunkach niemal zimowych, bo przecież większość modeli spodniobutów "oddychających" ma i tak stopy wykonane z.... neoprenu.
- Wyjątkowo trudna "obsługa" - jeśli trudnością nazywamy wypłukanie w wannie naszych ubłoconych "oddychających", to tak, jest to prawda. Ja jakoś przyzwyczaiłem się i zapewniam, że można przeżyć... Niewątpliwie jednak, nie ma mowy o zostawieniu mokrych spodniobutów z gore-texu na np. 3 dni bagażniku samochodu. Neoprenom nic się nie stanie, dla "oddychających" to zabójstwo.

Czy za 10 lat będą jeszcze na rynku spodniobuty z PVC, gumy czy neoprenu? Pewnie jeszcze tak... Jednak nowoczesne technologie, coraz doskonalsze tkaniny i kleje, coraz lepsza bielizna "termiczna" będą powoli wypierać starsze materiały. Myślę, że koniec kariery wyrobów z gumy i PVC jest już bliski.
Wraz z postępującym spadkiem cen i rozwojem technologii, tkaniny "oddychające" opanują już niebawem rynek wędkarski, a stare, dobre neopreny i czarne "gumiaki" powędrują do szafy.



Wiosenny swap


Frąckiewicz - duże mokre


Paszko - proste łowienie


Kocielski - na kardynała


Sikora - suche chrusty