Kształt linki muchowej cz. II

Autor: Janusz Jabłonowski | Dodany: 2007-02-11

wyślij znajomemu   wydrukuj stronę





Linka z przedłużonymi wszystkimi częściami







Ale coś za coś – linki z wydłużonymi wszystkimi częściami bywają bardzo trudne w opanowaniu (nie wychodzą łatwo z przelotek, pętle gasną), wymagają dużych umiejętności i doświadczenia. Długość głowicy może dochodzić do 19m w klasie 5#. Pierwszy kontakt z taką linką kogoś przyzwyczajonego do tradycyjnej, krótkogłowej WFki to bankowa frustracja. Ale opanowanie jej daje gwarancję poradzenia sobie z wszelkimi innymi typami linek. Jeśli zatem ktoś uważa się już za wprawnego rzucacza, potrzebuje czasem wykonywać rzuty techniczne na sporej odległości oraz nie obawia się wyzwań – to może być dobry wybór. Linki cienkie z długim tylnym zwężeniem, ale krótkim przednim to dobre linki na wiatr i i długie rzuty. Jeżeli interesują nas cięższe lub w szczególności bardziej obfite przynęty, to trzeba dołożyć dwie lub trzy klasy wagi – z 6 do 9 AFTMA.


Body, belly - środkowa część głowicy
Głowica odpowiedzialna jest za odległość i tu po raz kolejny ważna jest relacja średnicy do długości. Dla standartowych linek typu WF w klasie 5-6 głowica miewa długość 24-30 stóp, czyli ok. 7,3-9m. Zauważmy, że 6 stopowe przednie zwężenie plus 24 stopowa głowica dają regulaminowe 30’, które powinno zapewnić, zgodnie z założeniami systemu AFTMA komfortowe łowienie wędką oznaczoną klasą linki. Przy łowieniu na dystansie do 9m plus długość przyponu, czyli ok. 12m-13m od wędkarza, nie ma zatem znaczenia, czy używamy linki DT, czy WF, ponieważ mają na tym odcinku bardzo zbliżoną konstrukcję – warto na to zwrócić uwagę przy zakupie. Podobnie jak przy tylnym zwężeniu, tak i przy głowicach zdarzają się krótsze i dłuższe.












Krótsza głowica
Głowica krótsza niż 24 stopy w klasie 5#, przy zachowaniu tej samej masy daje możliwość traktowania muchówki trochę jak spinningu – w miejscach, gdzie jest mało miejsca za plecami na międzyrzut do tyłu. Przy odpowiedniej wprawie i większej wadze krótkiej głowicy można próbować oderwać od wody pętlę rzutem rolowanym i osiągać znaczne odległości. Ponadto głowice takie mogą mieć zastosowanie do długich rzutów znad głowy. Wówczas dodatkowe zastosowanie nieco przedłużonego przedniego zwężenia może pozwolić na w miarę delikatne położenie muchy na znacznej odległości, przy ograniczonej przestrzeni na wykonanie międzyrzutu do tyłu. Krótsza głowica z krótkim tylnym zwężeniem będzie sprawiała kłopoty przy rzucaniu dłuższym odcinkiem linki – wówczas głowica (masa) oddala się od szczytówki, co powoduje gaśnięcie rzutu.














Dłuższa głowica
W połączeniu z dłuższym tylnym zwężeniem daje możliwość utrzymywania bardzo długiego odcinka linki w powietrzu, podczas międzywymachów (linki typu long belly). Trudnością może być przechodzenie głowicy przez przelotki, jeśli jej znaczny, gruby odcinek jest w przelotach (np. również linki DT). Dzieje się tak dlatego, że przy wypuszczaniu kolejnych odcinków linki w międzywymachach pętla ma za małą siłę, aby wyciągnąć grubą i relatywnie ciężką część sznura z przelotek. Znacznie łatwiej udaje się ta sztuka, gdy w przelotach znajduje się lekka i cienka linka bieżąca. Co innego, gdy w powietrzu znajdzie się np. 15-17m linki z długą głowicą lub linki DT – ma ona wagę znacznie większą niż linka WF o standardowej długości głowicy i w kolejnych międzywymachach wypuszczanie linki udaje się znacznie łatwiej. Wbrew potocznej opinii, linka DT przy takim zastosowaniu bije najczęściej uzyskiwanymi odległościami linkę WF na głowę – właśnie dzięki swojej dużej wadze. Użycie jej jednak do takich celów wymaga dużej wprawy.













Kształt głowicy
Głowica zwężająca się ku przodowi, czyli np. wspomniany triangle taper. Są producenci specjalizujący się w konstruowaniu tego typu linek, choć stworzenie dobrej, wszechstronnej linki o tym kształcie jest bardzo trudne. O ile zwężenie nie jest bardzo łagodne, np. bardziej wypukłe, niż liniowe i to na krótkim odcinku, to nie wierzę w powszechne zastosowanie takich sznurów. Jeśli w powietrzu pętla przetoczy się przez najszerszą, w dodatku początkową część głowicy, to ze zwężającej się na długim odcinku linki siła będzie uciekać zbyt szybko, co może powodować gaśnięcie rzutu, szczególnie przy wietrze lub większych przynętach. Konieczne wtedy jest dodanie pary. Sytuację może poprawić zwiększenie masy linki, np. z 5 do 7. Co innego przy rzutach rolowanych (np. switch, odmiany rzutów speyowych) z lekkimi przynętami – tu linka o takim kształcie głowicy sprawdza się doskonale, o ile rzut zaczniemy z najgrubszym odcinkiem głowicy przy przelotce szczytowej.















Głowica o równej średnicy – najczęściej spotykana, jej kształt nie wpływa na jakieś szczególne odczucia w trakcie rzutu. Po prostu pętla przetacza się przez nią w równym tempie.

Głowica zwężająca się ku tyłowi, zapewnia opóźnione otwarcie pętli, bo poprzez dodawanie masy przetaczającej się w powietrzu pętli zachowuje ona siłę pomimo narastającego znaczenia oporu powietrza, jej obrót jest spowalniany, zatem opóźniany. Linki takie doskonale nadają się do wypuszczania długich, czasem ponad 10m odcinków naraz. Energia pętli jest bardzo duża, stąd zastosowanie takich kształtów w połączeniu z krótkim przednim zwężeniem do linek morskich, typu bass, pike czy nymph. Pamiętajmy, że gwałtowne otwarcie pętli przy takich linkach ma miejsce również przy wykonywaniu międzywymachów, więc mogą one chlapać, jeśli głęboko brodzimy, bo końcówka i przypon „zawracają” bardzo gwałtownie i dość szeroko (wpływ krótkiego przedniego zwężenia). Jeśli w rzut takimi linkami włożymy z kolei za mało siły, wówczas narastająca masa końca głowicy może spowodować, że pętla się nie otworzy i linka padnie w połowie dystansu w kłębku. Pomaga wówczas, jak zawsze zresztą, dobranie takiego odcinka, przy którym potrafimy tak rzucić, aby wypuszczana linka zawsze i pewnie „odbiła” o kołowrotek, co gwarantuje poprawne otwarcie pętli. Bardzo trudne i nieefektywne jest rzucanie w taki sposób, aby po ułożeniu linki na wodzie jakiś jeszcze odcinek znajdował się pod naszymi nogami. Powoduje to postępujące skręcanie linki pod nogami i skrócenie rzutu, ponieważ linka nie ułoży się na wodzie całkiem prosto. Warto dodać, że linki o takim kształcie mogą sprawiać trudności przy rzutach rolowanych.













Front taper - Przednie zwężenie
Do rozładowania siły nagromadzonej w pętli służy przednie zwężenie (front taper) oraz koniczny przypon. Od tego, w jakim tempie energia ucieknie z pętli zależy kombinacja długości i średnicy przedniego zwężenia. Posłużę się opinią Bruce’a Richardsa, od 30 lat odpowiedzialnego za kształty wszystkich linek Scientific Anglers. Zgadza się on, że dla linek w klasie 5-6 długością przedniego zwężenia gwarantującą łagodne otwarcie pętli (przy zastosowaniu ok. 3m konicznego przyponu) jest ok. 6-8 stóp, czyli ok. 1,8 – 2,4m. Przy linkach o mniejszej średnicy głowicy długość ta może wynosić 6 stóp, przy linkach nieco grubszych, np. niektórych DT5 nawet 9 stóp. Zdarza się, że przednie zwężenie jest skracane lub wydłużane – warto wiedzieć co się z tym wiąże.














Krótszy lub grubszy front taper
Ten sam efekt można otrzymać albo przez przejście z dużej średnicy głowicy do małej średnicy tip’a na krótszym odcinku lub poprzez przejście z tejże dużej średnicy do szerszego tip’a na tym samym, standartowym odcinku. W obydwu przypadkach pętla otworzy się znacznie gwałtowniej („kopnie”), ponieważ nagromadzona siła nie zdąży się wyładować. Do czego można wykorzystać taką dodatkową siłę? Np. do łatwiejszego otwarcia pętli przy zastosowaniu cięższych much (większych streamerów, obciążonych nimf), zatem linek typu bass, pike, nymph itp. Ponadto dodatkowa energia zgromadzona w pętli znacznie ułatwia rzucanie pod wiatr i w przy wietrze bocznym, stąd taka właśnie konstrukcja wielu linek morskich. Może zdarzyć się, że linka wówczas będzie czasem chlapać, ale zawsze mamy wybór między linką o krótkim i dłuższym przednim zwężeniu – czy chlapać linką wyprostowaną, czy nie dorzucić i położyć linkę łagodnie w kłębku? Linki tego typu doskonale nadają się do rzutów typu hook, gdzie przypon lub nawet część sznura po dodaniu odpowiedniej, dodatkowej siły w rzucie np. bocznym utworzą z linką jakiś tam kąt, np. prosty. Pomaga przy tym również cięższa mucha. Można przyjąć długość skróconego przedniego zwężenia na ok. 4-5 stóp czyli 1,2-1,5m. Jeżeli przednie zwężenie ma większą długość, co ma miejsce przy niektórych linkach typu nymph, to spodziewajmy się, że tip będzie miał znacznie większą średnicę w stosunku do linek standartowych i może okazać się konieczne dopasowanie znacznie grubszego początku przyponu, np. 0,7-0,8mm. Skrócone przednie zwężenia stosuje się również w linkach dla początkujących, ponieważ łatwiej otworzyć pętlę. Do grubszego tipa można z powodzeniem dokładać tonące przypony lub końcówki, a dodatkowa siła pozwoli łatwiej otworzyć poprawnie pętlę. (Stara linka WF w klasie np. 7-8, po odcięciu zużytego tipa i części przedniego zwężenia stanowi doskonałą bazę do tworzenia sink tipów)













Dłuższy front taper

Przy wydłużeniu stożka przedniego zwężenia energia zgromadzona w pętli będzie wytracana wolniej i generalnie otwarcie pętli będzie znacznie łagodniejsze. Może mieć to znaczenie, gdy zależy nam na wyjątkowo delikatnym położeniu muchy na spokojnej wodzie przy bezwietrznej pogodzie. Jeśli bardzo zależy nam na tym, żeby mucha nie chlapnęła, warto wypróbować taką linkę. Ważne jest wówczas odpowiednie dopasowanie przyponu, jednak łatwo przedobrzyć, jeśli będzie za długi lub niewłaściwie skonstruowany, bo wtedy pętla może się nie otworzyć. Wspomnianą konstrukcję mają wszelkie linki z dopiskiem presentation, precision itp. Linki tego typu są bardzo podatne na wiatr, więc nawet niewielki wiatr może mieć niewspółmiernie duży wpływ na ich zachowanie. Jako długi można chyba przyjąć 10 stóp, czyli ok. 3m i dłuższe przy klasie 5#.
Drugim zastosowaniem linek o przedłużonym przednim zwężeniu są linki dystansowe oraz linki preferowane do rzutów rolowanych (triangle taper). Przy linkach dystansowych, kiedy zachodzi potrzeba rzucenia na ponad 20m, ale czasem i na 40m siły są wielokrotnie większe niż przy krótkich dystansach, używane są znacznie sztywniejsze wędki, ponieważ długi odcinek linki w powietrzu ma większą masę. Jeżeli w dalszym ciągu zależy nam na odpowiedniej prezentacji, np. na gładkiej powierzchni jeziora lub płytkiej odległej płani to krótki front taper linek morskich nie sprawdzi się – będzie chlapać. Stąd długi front taper, który płynnie rozładuje dużą energię pętli linki dystansowej. Linki dystansowe o takiej konstrukcji są jednak dość podatne na wiatr, ponadto wymagają bardzo dobrego wyszkolenia technicznego. Długości przednich zwężeń linek dystansowych sięgają nawet ponad 20 stóp, czyli ponad 6m dla linek w klasie 5#.












Linki typu triangle taper, podobne do linek speyowych, w których front taper stanowi większość, jeśli nie całą głowicę to tradycyjna konstrukcja proponowana przez Royal Wulff czy Airflo. Jeśli zachodzi potrzeba częstego powtarzania rzutów rolowanych przy dobrej pogodzie i nie wielkich, lekkich przynętach – to może być odpowiedni kształt linki.
Powyższe uwagi odnośnie długiego przedniego zwężenia są nieco uproszczone, ponieważ bardzo wiele zależy od gęstości zastosowanego materiału i średnicy linki – gęstsze i cieńsze linki mogą nieźle sprawować się przy wielu innych zastosowaniach, jednak długie przednie zwężenie z zasady nie pomaga przy bardziej obfitych czy cięższych muchach i wietrze, o ile nie dodamy siły przy rzucie.
Długi front taper może być zastosowany w linkach o zmiennej, wzrastającej ku końcowi gęstości (np. linki całotonące lub tonące końcówki) – połączenie małej średnicy i zwiększonej gęstości (density compensated) działa przy rzucie jak dodatkowe doładowanie energii i takie linki, pomimo długiego przedniego zwężenia doskonale nadają się do rzucania cięższymi lub bardziej obfitymi muchami.

Przykłady zastosowania

Przykład 1 - łowienie z plaży – brodzenie i rzuty pod wiatr na znaczą odległość.

Zależy nam na komfortowym podawaniu sporej przynęty przez cały dzień na odległość np. 30m. Linka jest pływająca, więc jest gruba i stawia spory opór w powietrzu. Gruba jest też dlatego, że pokonanie siły wiatru wymaga dołożenia masy. Jeśli ktoś potrafi utrzymać dłuższy odcinek linki w powietrzu, np. 20m, może wybrać linkę z powłoką odporną na słoną wodę o przedłużonym tylnym zwężeniu, standardowej lub przedłużonej i rozszerzającej się głowicy i krótkim przednim zwężeniu. Wszystko to w klasie np. 8-10. Pamiętajmy, że linka grubsza będzie znacznie bardziej podatna na podmuchy wiatru, niż linka cieńsza w tej samej klasie. Jeśli zdecydujemy się na łowienie głowicą, to raczej krótszą i cięższą (np. 300-600 granów) i bardzo cienką linką bieżącą (np. amnesia). Głowica może mieć skrócone wszystkie części. Rozwiązanie drugie pozwala na mniejszą liczbę międzywymachów i wypuszczanie dłuższych odcinków linki bieżącej naraz, jednak kosztem plątania się cienkiej linki, gorszej pływalności i słabszego czucia zachowania muchy i brania przy wolnym prowadzeniu. W obydwu przypadkach stosujemy sztywne i lekkie jednoręczne wędki o długości 9 stóp i ERN (patrz artykuł System of Common Cents Billa Hannemana) ponad 9-11 lub sztywne, dwuręczne 12-13 stopowe wędki przeznaczone do rzutów znad głowy.

Przykład 2 - łowienie w małej, zakrzaczonej rzeczce.

W przypadku małej rzeczki zależy nam na wyjątkowo delikatnej prezentacji przy raczej krótkich rzutach, więc proponuję linki w niższych klasach (np.3-4), o krótkim tylnym zwężeniu, krótkiej głowicy i przedłużonym przednim zwężeniu – to w przypadku, gdy zależy nam na krótkich międzywymachach i wypuszczaniu dłuższego odcinka running line oraz na cichym położeniu muchy nawet, jeśli zdarzy się przyłożyć za dużo siły w rzucie. Drugim rozwiązaniem jest linka DT o przedłużonym przednim zwężeniu, gdy łowimy stałym odcinkiem linki i zależy nam na częstym, precyzyjnym i cichym poprawianiu linki na wodzie. Warto ją czasem przesmarować środkiem poprawiającym pływalność. Przy większych muchach zasady pozostają te same, ale wyższa klasa linki (5-6) pomoże pewnie otworzyć przypon z suchą jętką majową na haku 8. Wędki wedle uznania, ale raczej krótsze – 6-8 stopowe. Te sztywniejsze możemy śmiało przeciążyć nawet o dwie klasy. Zapewni to wolniejsze ładowanie krótszym odcinkiem i lepsze czucie pętli, bez szkody dla wędki.

Na koniec jedna uwaga: powyższe zależności i bądź co bądź niuanse dotyczące kształtów linek mogą pomóc raczej tym, którzy jeżdżą często na te same lub bardzo podobne łowiska i chcą lepiej dopasować do nich swój sprzęt. Wędkarze odwiedzający różne łowiska (nawet podczas jednej wyprawy) mogą spokojnie trzymać się standartowych lub wypróbowanych wymiarów i klas linek. Osobiście uważam, że lepiej jest poznać możliwości jednego lub dwóch zestawów wędka-linka, bo w podnieceniu popełnimy mniej błędów, niż kolekcjonować rozmaite zestawy nie mając ich obrzucanych i obłowionych, bo takie rozwiązanie może wprowadzać nerwy, a tego na rybach nikomu nie życzę.

-----------------------------------------


Wszystkie rysunki zawarte w tekście pochodzą z katalogu firmy Scientific Anglers.
Inne materiały autora:


Frąckiewicz - zamiast muddlera


Paszko - zimowe streamerki


Polskie majówki cz. 2


Paszko - polskie glajchy


Frąckiewicz - duże mokre