Nie samym Loomisem wędkarz żyje....

Autor: Tomek Reguła Lipion | Dodany: 2002-12-03

wyślij znajomemu   wydrukuj stronę

  1  2  następna   




Wędziska są wolniejsze i szybsze, dłuższe i krótsze. Zbrojone w SiC-i, Hardloy’e, z korkiem lub pianką w rękojeści. Mimo tych różnic wszystkie łączy wspólna cecha, ich „kręgosłupem” jest BLANK!

Przeciętny, polski wędkarz zna dwie, może trzy firmy które produkują bądź handlują blankami. Ci bardziej dociekliwi, którzy lubią wiedzieć, czym łowią i z czego jest to zbudowane potrafią dorzucić może jeszcze drugie tyle. Ze mną też tak było. Kiedy zaczynałem zbroić wędziska dla klientów, wykorzystywałem przede wszystkim blanki znanych, renomowanych firm. Wiadomo, dobra marka - to dobry produkt. Ale ciągle czułem, że to nie może być wszystko. Bardzo pomocny okazał się komputer i internet, a także przyjaźnie z wędkarzami zza oceanu. Zacząłem szukać i worek z blankami się rozwiązał.

Z czasem dotarłem do około pięćdziesięciu firm. Wypróbowałem produkty około dwudziestu.
Na szczycie blankowej piramidy znajdują się wielkie fabryki produkujące tysiące blanków wszelkiej maści. Ich produkty to tzw. blanki no name lub private labels. Kupują je różne firmy, malują swoje logo i sprzedają jako własne. Najwięcej takich fabryk mieści się w Azji. Chiny, Tajwan lub Korea to prawdziwe kolosy blankowego rynku, a liderami są firmy Kai Wei, Pokee Fishing czy Kims International. Trzeba tu koniecznie zaznaczyć, że nie wszystkie azjatyckie produkty to przysłowiowa „chińszczyzna” oferowana przez rosyjskojęzycznych biznesmenów na bazarach. To są egzemplarze najtańsze. Ale Azjaci produkują także blanki i wędziska najwyższej klasy, tak dobre, że nawet znane amerykańskie firmy kupują u nich i nie wstydzą się obok swego logo pisać made in China.

Mimo tej azjatyckiej ekspansji nadal najwyżej cenione są blanki produkowane w Stanach i Europie. Blankowi potentaci znad Atlantyku to w Anglii: Carbotek, Precision Graphite lub Harrison Advanced Rods. W Ameryce królują takie firmy jak: Shikari Blanks, D&E Rods, G.Loomis, Thomas&Thomas, Winston, Sage, Orvis, Scott, Talon, Lamiglas, St.Croix. O większości z nich słyszeli chyba wszyscy. Oprócz tych wielkich i uznanych jest jeszcze mnóstwo mniejszych, często rodzinnych firm, oferujących wszystko, co rodbuilderowi potrzeba, także blanki. Co ważne wyroby te nie są wcale gorsze, bywają wręcz lepsze od uznanych marek. No i mają jeszcze jedną zaletę - są znacznie atrakcyjniejsze cenowo. Firmy takie jak Anglers Workshop, Custom Tackle, Pacific Bay, Schneiders Rod czy Amtak zapewniają pełny asortyment artykułów potrzebnych do budowy wędzisk łącznie z blankami. A tych ostatnich ci u nich dostatek. Oferta idzie w setki typów i rodzajów do wszelkich metod połowu. Trzeba uczciwie przyznać, że nie wszystkie są produktami topowymi, ale wiele z nich to prawdziwe perełki. Na przykład blanki Amtaka z serii IMG 98%Graphite. Lekkie i szybkie, mocne i sprężyste w cenie 35-40$ za sztukę mogą konkurować z każdym IM-7,8,9,10 czy 15 oferowanymi przez polskie hurtownie.

Mechanizm zdobywania nieznanych blanków jest bardzo prosty. Najpierw coś usłyszę, coś wyszperam w internecie lub dostaję mail od któregoś z moich zamorskich kumpli:,,Tomek znalazłem dla Ciebie coś ciekawego. Oczekuj przesyłki.”

Tak było jakieś trzy lata temu. Czekałem około miesiąca. Wreszcie w moich rękach znalazło się kilka blanków rozprowadzanych przez znaną discountową firmę Hook&Hackle. Piękne 3 i 4 częściowe travelery zachwyciły mnie swoją barwą dark green, mocą i klasyczną ,,angielską”akcją. Przy cenie około 50$ to świetny wybór. Nieco droższe z serii XT51 w kolorze matowej czerni długo były moimi faworytami. O wiele szybsze, mocniejsze, o wyższym module i umiarkowanej cenie, przez długi czas były tym co tygrysy lubią najbardziej, dopóki.......dopóki nie pojawiły się modele z serii GTX57!!! Zbudowane z wysokomodułowego grafitu, w ślicznym kolorze emerald green, łączone spigotem 3-składowe kijki sprawiały wrażenie jakby składały się z jednej części. Były tak mocne i szybkie, że budowałem na nich także spinningi. To była najwyższa jakość za umiarkowaną cenę. Oprócz wyżej wymienionych testowałem też blanki Diamondbacka, All Star, Graphite USA, Rainshadow Blank’s, Batson Enterprise, Cabelasa i Anglers Workshopa i wiele wiele innych jak np. cudowne szklaki Seekera.
  1  2  następna   


Rzuć okiem na pupę!


Kocielski - na kardynała


Paszko - made of biots


Pieślak - czarne, ale nie do końca...


Żaby bez zaklęć