Krimmler Ache...

Autor: Włodzimierz Walczak | Dodany: 2004-06-30

wyślij znajomemu   wydrukuj stronę





Z pewnością każdy z nas ma czasem sen o pięknej górskiej dolinie, gdzie wśród majestatycznych szczytów płynie dzika, krystalicznie czysta rzeka pełna pstrągów. Czy we współczesnej Europie ten sen ma szansę na spełnienie? Czy takie miejsce jeszcze istnieje? Moja odpowiedź brzmi: TAK.




























Miejscowość Krimml w Kraju Salzburskim w Austrii jest znana przede wszystkim z najwyższych w Europie (381 m) oraz dziewiątych na świecie wodospadów Krimmler Faelle. Jakkolwiek same wodospady oraz rozciągający się wokół Park Narodowy Hohe Tauern są znakomitym pretekstem, aby udać się w to miejsce z całą rodziną, to jednak dla wędkarza muchowego prawdziwym celem wyprawy będzie z pewnością rzeka Krimmler Ache, w rozpościerającej się powyżej wodospadów na wysokości ok. 1500 metrów. Łączna długość rzeki wynosi 17 km, z czego ponad połowa płynie w dolinie powyżej wodospadów. Wjazd do doliny znajdującej się w granicach Parku Narodowego Hohe Tauern jest możliwy tylko Taxi-busem, którego przystanek znajduje się przy parkingu gminnym w miasteczku Krimml.
Alternatywnie możemy wybrać pieszą wędrówkę szlakiem wytyczonym wzdłuż wodospadów, jednak rozwiązanie to mogłoby nas pozbawić cennych 2 godzin pobytu nad rzeką.

Dolina poraża swoją wręcz niewiarygodną urodą. Rzeka szerokości 10 – 15 m bądź spokojnie meandruje wśród górskich łąk, bądź przyspiesza na kamienistych bystrzach. Niekiedy brzegi porasta las. Na obrzeżach doliny rozpościerają się ośnieżone szczyty gór Hohe Tauern.






























Poczynając od pierwszego zajazdu u wlotu doliny, rzekę zasiedla bardzo liczna populacja pstrągów potokowych oraz saiblingów. Spotyka się również nieliczne lipienie. Ryby przeważnie nie są duże. Najwięcej łowi się pstrągów w granicach 25 cm. Tłumaczy się to panującymi na tej wysokości trudnymi warunkami żywieniowymi, które sprawiają, że przyrosty ryb są niewielkie. Pstrąg rzędu 40 cm jest tutaj już okazem, zaś egzemplarze w granicach 50 cm zdarzają się bardzo rzadko. Jeżeli nie uda nam się złapać takiego okazowego egzemplarza, to krajobraz doliny, zwłaszcza w rejonie przełomu rzeki w pobliżu zajazdu Tauernhaus, wynagrodzi nam wszystkie trudy.

Rzeka stwarza doskonałe warunki do połowu na suchą muchę. Płaskie, najczęściej porośnięte tylko trawą lub niewysokimi krzaczkami brzegi pozwalają na komfortowe łowienie. Ryby podnoszą się bardzo chętnie do niemal wszystkich ciemnoszarych lub czarnych muszek wiązanych na haczykach 16 – 20. Jeżeli brak oznak żerowania na powierzchni, to z powodzeniem możemy łowić na nimfę (raczej „długą”) oraz na streamera.

Szczególnie latem, kiedy w rzece płynie zmącona woda z lodowca, ryby dobrze reagują na streamery, przy czym arsenał przynęt jest tutaj dość szeroki, stonowane i dociążone muddlery i matuki z małą ilością błyszczących akcentów wiązane na haczykach nr 6– 8 wydają się być najlepszym rozwiązaniem. Jesienią, u schyłku sezonu, ryby na skutek znacznej presji są bardzo ostrożne i bardziej celowe jest łowienie na suche muchy i nimfy podawane z dużą dozą ostrożności.






























Rzeka jest również interesująca poniżej, to znaczy od podstawy wodospadów do spiętrzenia przy elektrowni. Krajobraz nadal jest bardzo malowniczy. Rzeka płynie szybko po kamienistym podłożu. Miejscami tworzy głębsze rynny, w których można namierzyć ładniejsze pstrągi. Ten odcinek rzeki zamieszkują tylko potoki i saiblingi. Poniżej spiętrzenia, przy elektrowni rzeka jest uregulowana, zaś zmienne stany wody powodują, że na odcinku tym można spotkać tylko nieliczne i najczęściej bardzo drobne ryby.

Uwaga: w dolinie Krimmler Ache wieje często bardzo silny wiatr, który czasem wręcz uniemożliwia łowienie. Zdarzają się załamania pogody, podczas których schronienia możemy szukać w jednym z dwóch zajazdów. Polecam stary, ceniony zajazd Tauernhaus wybudowany na wysokości ponad 1600 m nmp. Kto przekroczy jego progi i skosztuje podawanych dań , może się bardzo zasiedzieć i stracić cenne godziny łowienia. Generalnie należy pamiętać o zabraniu dopasowanych do silnego wiatru linki i wędki (raczej nie lżejszych jak AFTMA # 5. Sam z uwagi na siłę wiatru używam na tej rzece kija klasy # 6 i linek typu Windcutter) oraz o odpowiedniej do zmiennych, górskich warunków odzieży.

Gospodarzem rzeki na całej jej długości jest rodzina państwa Gassner prowadząca w pobliskiej miejscowości Mittersill renomowany hotel Braeurup. Przy okazji: państwo Gassner są właścicielami największego w Austrii prywatnego rewiru wędkarskiego, na który składa się 130 km rzek i strumieni oraz siedem większych i mniejszych jezior. Ale to już temat na następną wyprawę.


Więcej informacji (ceny licencji i zasady łowienia) pod adresem:
Hotel-Gasthof Braeurup
Kirchgasse 9 , A-5730 Mittersill
Tel. 0043-6562-6216
Fax 0043-6562-6216-502
Inne materiały autora:


Pieślak - czarne, ale nie do końca...


Polskie majówki cz. 1


Żaby bez zaklęć


Paszko - proste łowienie


Kocielski - na kardynała