Wielkie ryby Wielkich Jezior cz. I

Autor: Maciek Gorecki | Dodany: 2003-01-08

wyślij znajomemu   wydrukuj stronę

  1  2  3  4  następna   




Wodospad Niagara nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia: Dużo wody przelewającej się przez mocno zindustrializowany krajobraz. Zamiast potęgi i piękna natury czułem się jakbym był na szkolnej wycieczce w elektrowni wodnej. Szybko wskoczyłem w samochód, by już po godzinie brodzić w nurtach jednej z moich ulubionych rzek.

NOWY JORK

Nowy Jork nie kojarzy się na ogół Polakom z muszkarstwem. W powszechnej świadomości to tylko miasto z zatłoczonymi ulicami dzielnicy Manhattan. Ale Nowy Jork to również nazwa stanu niewiele mniejszego od Polski ze stolicą –Amerykanie też lubią komplikować sprawy - w Albany. Tak, więc mówiąc Nowy Jork będę miał na myśli stan rozciągający się od wielce ciekawych z wędkarskiego punktu widzenia atlantyckich plaż Wschodniego Wybrzeża, poprzez Góry Catskill – kolebkę amerykańskiego muszkarstwa, następnie góry i Park Stanowy Adirondack z bardzo interesującymi okolicami miasteczka Lake Placid goszczącego w swojej historii dwie zimowe olimpiady, aż po północną granicę z Kanadą, opierającą się na Rzece Św. Wawrzyńca oraz wybrzeżu Jeziora Ontario i Erie ze słynnym wodospadem Niagara. Od kilkunastu lat mieszkam tu i dlatego postanowiłem przedstawić rewelacyjne dla każdego muszkarza dopływy Wielkich Jezior.


















Nie bez kozery Wielkie Jeziora mają w swojej nazwie przydomek „wielkie”. Jeziora: Superior, Huron, Michigan, Ontario i Erie to prawie 20 tysięcy kilometrów wybrzeża, czyli połowa długości równika. To także największy rezerwuar słodkiej wody na świecie. Już z tych powodów należy im się specjalna troska, chociaż i tu popełniono wiele gospodarczych błędów, których skutki trwają do dziś.

Już w XIX wieku wyłowiono prawie zupełnie populacje łososia atlantyckiego - Salmo salar, a budowa ogromnej elektrowni na Rzece Św. Wawrzyńca praktycznie postawiła kropkę nad „i” wędrującym niedobitkom tej najszlachetniejszej ze szlachetnych ryb. Połowa wieku XX to inwazja obrzydliwych, pasożytniczych lamprejów, z którą na szczęście biolodzy dają sobie jakoś radę. W ostatnich latach nastąpiła kolejna inwazja, a dokonał jej przywieziony na burtach oceanicznych statków ślimak.

Pomimo mniejszych lub większych kataklizmów, wędkarze, ekologowie i niektórzy politycy, zarówno po amerykańskiej jak i kanadyjskiej stronie, zdają sobie sprawę z unikatowej wartości tego miejsca i robią wiele, by renaturyzować zlewisko Wielkich Jezior. Cichym, powoli wprowadzanym w życie marzeniem jest przywrócenie naturalnej populacji Salmo salar i doprowadzenie do sytuacji, w której częścią przywróconej równowagi ekosystemu ponownie będą naturalnie reprodukowane populacje szlachetnych ryb.

ŁACINA NA CO DZIEŃ

Zanim przyjrzymy się metodom połowu ryb w dopływach Wielkich Jeziorach, spójrzmy na naszych bohaterów, czyli ryby. Wymaga to kilka słów wstępu na temat gatunkowego nazewnictwa.
Niestety wiele nazw gatunków opisywanych poniżej ryb szlachetnych nie posiada odpowiedników w języku polskim (coho, pinky, chinook...). Również Amerykanie używają czasem różnych regionalnych nazw. Dlatego aby uniknąć nieporozumień postanowiłem przy każdym opisywanym gatunku przedstawić zaktualizowaną, nazwę łacińską.

W 1989 roku, American Fishing Society zaszokował amerykańskich wędkarzy zmieniając nazwy wielu ryb. Po skomplikowanych i długotrwałych badaniach genetycznych i porównawczych (w tym znalezisk archeologicznych szczątków ryb!), okazało się, że na drodze ewolucji nastąpił rozłam w linii rozwojowej łososiowatych Ameryki Północnej. Spójną do tej pory rodzinę łososiowatych - Salmonidae podzielono na dwie zasadnicze rodzaje.

Łososiowate Pacyfiku – nowa nazwa Oncorhynchus. Do tej grupy zaliczony został:
- łosoś chinook (Chinook salmon) – Oncorhynchus tschawytscha
- łosoś coho (Coho salmon) – Oncorhynchus kisuttch
- łosoś pink (Pink salmon) – Oncorhynchus gorbuscha
- łosoś chum (Chum salmon) – Oncorhynchus keta
- łosoś sockeye (Sockeye salmon) – Oncorhynchus nerka
(Warto zapamiętać, wszystkie te ryby umierają po odbyciu tarła.)

















- pstrąg tęczowy i stalogłowy (Rainbow/Steelhead) – Oncorhynchus mykkis i jego lokalne odmiany
- pstrągi: gila i apache – Oncorhynchus gilea
- meksykański pstrąg złoty (Mexican golden trout) – Oncorhynchus chrysogaster

Łososiowate Atlantyku – dotychczasowa nazwa Salmo reprezentowana przez gatunki:
- łosoś atlantycki - Salmo salar
- pstrąg (troć) potokowy – Salmo trutta i lokalne odmiany

W tym artykule postanowiłem posłużyć się tą najnowszą systematyką i dwuczłonowym nazewnictwem gatunkowym. By uniknąć chaosu nie będę zagłębiać się w bardziej skomplikowane zagadnienia, w tym rozróżnianie często endemicznych form i podgatunków. Dość powiedzieć, że naliczyłem z grubsza 37 gatunków i form ryb łososiowatych żyjących w wodach Ameryki Północnej. Gdyby to nazewnictwo okazało się jednak zbyt skomplikowane to na pocieszenie (?) powiem, iż właśnie dokonuje się rewolucja w nazewnictwie gatunkowym świata owadów i muszkarskim entomologom należy tylko współczuć.
W pierwszej części artykułu zaprezentuję trzy imigranckie - sztucznie wprowadzone do Jezior, gatunki.
  1  2  3  4  następna   


Polskie majówki cz. 2


Paszko - polskie glajchy


Reguła - na klenia


Chruszczewski - na mokro


Frąckiewicz - duże mokre