Złowienie troci wędrownej w Bystrzycy
Złowienie troci wędrownej w Bystrzycy Zbigniew Kawalec
Podaję informację przekazaną mi przez Tomasza Sidora Samsonowicza z Lublina. „W styczniu 2001 r. dowiedziałem się ze wędkarze z osiedla łowią duże pstrągi w Bystrzycy poniżej zapory Zalewu Zemborzyckiego. Tak więc 12 stycznia rano poszedłem łowić poniżej mostu drogowego w dół od zapory. Przynętą było perłowe kopytko 5 cm z główką
-22-
5 gr. Około godziny ósmej złowiłem rybę 69 cm (3.25 kg), która była bardzo podobna do pstrąga. Miała jasnosrebrną skórę i drobne czarne krokiewki, ale bez czerwonych lub czarnych kropek na skórze. Stosunkowo do dużej średnicy ciała ryby miała bardzo małą głowę. Po złowieniu z odbytu posypały się duże ziarna ikry. Pysk ryby był otarty i potłuczony, ale ryba była w dobrej kondycji. Podobną rybę – 68 cm (2.95 kg) złowiłem 13 stycznia. Moi koledzy również złowili takie ryby do 15 stycznia, łącznie pięć sztuk.
W 2002 r. nie złowiłem żadnej troci ale widziałem złowioną na dendrobenę [dużą dżdżownicę] rybę o długości 80 cm. Moi koledzy w styczniu złowili dwie ryby – 75 cm i 68 cm na obrotówkę Mepps 2 podczas łowienia okoni. Zachowałem w zamrażalniku głowę mojej ryby.
Odcinek rzeki, na którym złowiono owe ryby, ma około 3 km długości. Przez cały rok jest oblegany przez lubelskich wędkarzy i kłusowników. Ja łowię tu od 20 lat, ale z trociami spotkałem się po raz pierwszy. W zarządzie okręgu PZW twierdzą, że to są pstrągi z górnej Bystrzycy. Pstrągi trafiają się bardzo rzadko czasem w Zalewie Zemborzyckim ale tylko na wiosnę. Ich wygląd nie budzi wątpliwości co do ich przynależności gatunkowej. Są raczej niewielkie - od 25 do 38 cm. Wszystkie złowione trocie były samicami. Nie miały jednak wytartych płetw ogonowych jak to jest u pstrągów złowionych w styczniu”.
[S. Cios - Dzięki pomocy Zbyszka otrzymałem do analizy głowę jednej ze złowionych ryb w 2002 r. Kształt lemiesza wskazuje, iż ryba nie była pstrągiem potokowym. U dużych pstrągów na trzonie lemiesza są dwa rzędy zębów, więc nie może to być duży pstrąg. U troci natomiast zęby wypadają.. Na trzonie lemiesza analizowanej ryby nie ma ani jednego zęba (jest tylko ślad po jednym zębie w górnej części trzona). Dla porównania podaję tutaj lemiesze zawarte w niedawno wydanej książce Ryby słodkowodne Polski (a – troć, b – pstrąg, c – troć z Bystrzycy). Tak więc wszystkie dowody (lemiesz, same samice – w dodatku niewytarte, stosunkowo małe głowy oraz pigmentacja skóry) przemawiają za uznaniem tych ryb jako osobników troci wędrownej.]