Łeba po raz drugi

Autor: Mariusz Wysocki | Dodany: 2005-01-13

wyślij znajomemu   wydrukuj stronę





Po ubiegłorocznej, jakże udanej inauguracji, w tym roku również zdecydowaliśmy się rozegrać zawody w połowie troci na muchę. Terenem imprezy był znany z pierwszej edycji odcinek rzeki Łeby od miejscowości Lębork do ujścia do jeziora Łebsko. W sobotę, 8 stycznia, na miejscu zbiórki w Chocielewku stawiło się 74 zawodników, w tym po raz pierwszy reprezentanci Wschodniej Galicji ( silna ekipa z Piotrem Koniecznym na czele) oraz nie mniej waleczna załoga ze Śląska.























Otwarcia imprezy dokonał burmistrz miasta Lęborka pan Witold Namyślak oraz prezes Klubu Muchowego Dolina Łeby Andrzej Adamiak. Na dobry początek wręczono szczególną nagrodę, tytuł Honorowego Członka Klubu Doliny Łeby dla zasłużonego dla naszego klubu i pomorskiej troci oczywiście, sąsiada zza miedzy Artura Wysockiego.
































Wydawało się, że po ubiegłorocznych, niemal polarnych mrozach nic nie może zepsuć humorów. Pogoda jednak lubi płatać figle. Tak było i tym razem. Łeba przywitała bardzo wysoką i niezbyt klarowną wodą. Prawdę powiedziawszy nie dawało to nadziei na super wyniki. Co gorsze, łowienie utrudniał silny wiatr. Wędkarze muchowi to jednak prawdziwi twardziele. Większość zaraz po otwarciu wzięła się ostro do roboty i udowodnili, że ryby łowi się w każdych warunkach. Wojciech Szepieniec (po raz pierwszy na trociach!!!) w znanej miejscówce w ujściu Pogorzelicy złowił rybę 53 cm. Drugą, zdecydowanie większą rybę zerwał, zaś kilku innych kolegów miało kontakty. Złowiono jeszcze dwa tęczaki, a szczęśliwymi łowcami okazali się być Edmund Antropik i Andrzej Wawryka.

Po pierwszej turze zawodów wszyscy udali się do bazy, czyli Pałacu Pod Bocianim Gniazdem, w Runowie. Po sytej kolacji czekała na uczestników niespodzianka, na sali pojawiło się novum na łebskiej imprezie – faszerowane i pieczone prosię. Ponoć było wyśmienite, co oznacza, że pomysł trzeba powtórzyć za rok. Wieczorny czas rozmów częściowo wypełniło Namuche. Jak co roku Portal wyróżnił najbardziej zaangażowanych w społeczną pracę kolegów. W tym roku byli to nasi przyjaciele z Lęborka – Grześki Kościuk i Chrzanowski oraz Henryk Kulaszewicz. Spędzili oni po kilkadziesiąt nocy na ochronie tegorocznego tarła. Brawo - wielkie dzięki i gratulujemy!






































Jak w roku poprzednim Namuche zorganizowało również konkurs na najciekawsze i najlepiej wykonane trociowe muchy. Tym razem górę wzięły wzory nawiązujące do klasycznych modeli. Nagrody otrzymali Jarek Ziarnicki, Maciej Gdaniec i najmłodszy w stawce krętacz, Marcin Bobola. Co oczywiste wieczorne spotkanie przeciągnęło się niemal do ranka. Dyskusji o sposobach, technikach i łowiskach trociowych nie było końca.


Mimo intensywnie towarzysko przeżywanej nocy większość kolegów karnie, czyli z muszkarską godnością zerwała się na poranną turę. Miny mieli różne, nie mniej trzeba przyznać, że huraganowy wiatr i lejący deszcz nikogo nie załamały. W końcu nie było tragicznie, termometry wskazywały 8 stopni. Choć nie ma co ukrywać, że warunki do łowienia były anormalne, ryby znów padły. Złowiło je aż 5 zawodników. Janek Pałka z Poznania przyniósł do komisji drugą troć zawodów - 51 cm. Tęczaki donieśli; znów Andrzej Wawryka, Artur Wysocki, Mariusz Bednarski i Tomasz Kubicz.

Na zakończenie znów spotkaliśmy się w Pałacu w Runowie. Przy rozdaniu nagród i pucharów zorganizowano zbiórkę na żwir do odbudowy trociowych tarlisk na Łebie. Efekt to 300 zł.





























Należy wspomnieć, że tak jak w roku poprzednim cichym „bohaterem” był cieszący się wielkim powodzeniem punkt gastronomiczny nad samą rzeką. Tu przy ciepłej kawie, wędzonych pstrągach, plackach ziemniaczanych i frytkach wszyscy szukali natchnienia do połowów.

Oczywiście obiecujemy sobie, że spotkamy się za rok. Dla porządku przypominamy o naszych wspaniałych sponsorach; Gospodarstwo Rybackie Anny i Waldemara Nowickich, Farm-Frites, Urząd Miejski w Lęborku, sklep wędkarski Red Witka Polakowskiego, Taimen Macieja Wilka, Mimal - Zenona Fludry, Piekarnia Darżnik, Przetwórstwo Mięsne Lis, Bogdan Rekowski, Marek Maciński, łowisko Unichowo Tomka Bogdanowicza oraz Namuche. Wszystkim Dzięki Wielkie!

Wyniki:
1. Szepieniec Wojciech - Krosno
2. Pałka Jan - Poznań
3. Wawryka Andrzej – Gdańsk
4. Kubicz Tomasz – Słupsk
5. Wysocki Artur – Słupsk
6. Bednarski Mariusz - Rumia
7. Antropik Edmund - Gdańsk

Zdjęcia Tomek Bogdanowicz – Łowisko Unichowo - www.unichowo.com
Inne materiały autora:


Polskie majówki cz. 1


Frąckiewicz - duże mokre


Wiosenny swap


Banachowski - małe i jeszcze mniejsze streamery


Żaby bez zaklęć